Morskie Oko zimą

Wstyd się przyznać, ale Morskie Oko odwiedziłam pierwszy raz od 24 lat. Mimo iż “mieszkam w górach” choć do nich z domu rodzinnego mam tyle samo co z Krakowa, zawsze nie było jakoś po drodze wybrać się w to miejsce. Ale tej zimy powiedziałam dość i nic mnie od tego nie powstrzyma, nawet pogoda, która mimo wszystko trafiła nam się wyjątkowo łaskawa, było przyjemnie i nie sypał śnieg. Na drugi dzień przypomniał o sobie i przykrył każda pobliską miejscowość grubą warstwą białego puchu.

 

Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, że to dla większości nie jest żaden wyczyn jednak dla nas, osób, które na każdym kroku starają się wmówić swojemu dziecku, że wózek to nie przeszkoda, to też pokonanie własnych barier, przesuwanie ich w coraz bardziej odległą stronę i przekonywanie się, że możemy robić razem wiele, tak jak pójść na 18 km spacer. Bo nie oszukujmy się, w 98% te droge pokonaliśmy pchając wózek pod górkę, a później w dół. Niby droga asfaltowa, bez żadnych przygód to jednak wymaga trochę energii i zaangażowania od spacerowicza.

 

Te kilometry najbardziej w głowie mieszają.

Ta wysokość też nie brzmi optymistycznie.

Te warunki pogodowe nie zachęcają.

 

 

 

Ale pokonać to wszystko jest warto. Bo to nie jest takie łatwe siedzieć na tyłku i poddać się całkowicie na długi czas innej osobie. Bo to nie jest takie łatwe kiedy rozum chce, a ciało nie może.

Lecz dla Arka sam fakt, że mógł wybrać się w góry, mógł pokonać trasę taką jak wszyscy i mógł dokonać tego zimą kiedy jest ciężej, daje więcej wiary w siebie i w swoje możliwości. Razem można więcej.

 

W planach jeszcze mamy 3 takie wycieczki, aby uwiecznić Morskie Oko o każdej porze roku. Pomysłów na wyprawy jest więcej i więcej. Tylko pozostaje nam czekać do odpowiedniego czasu na ich realizację.

 

 

 

Morskie Oko zimą wygląda cudownie. Zobaczcie sami.

 

 

 

Podziel się tym postem

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

31 Responses

  1. Arek twardziel . Wystarczą te dwa słowa by zawstydzić szlachtę pchającą się na wozy by nie iść pieszo , by zamęczyć konie . Jak wam nie wstyd Warszawiaki.

    1. “Przewodniku” poczułeś się lepiej pisząc “Warszawiaki”? Nawet tu musisz? Jest pewnie wielu którzy potrafiliby zawstydzić Ciebie. O fasiągowcach nie piszę nawet, bo tu zdaje się obaj mamy podobne, “dość” niepochlebne zdanie.

  2. Gratki dla Arka i również dla rodziców – proponuję aby z młodym wybrać się kiedyś na Spartan Race dla dzieci – młody powinien być zadowolony.

  3. GRATULACJE DLA ARKA !!!! BRAWA DLA RODZICÓW !!!!
    Jestem pod wielkim wrażeniem tego co zrobiliście. Patrząc na to co dzieje się tam z turystami powinni Was wskazywać jako wzór i ideał PRAWDZIWEGO TURYSTY !!!!!

  4. Pięknie. Brawo !!! Zdjęcie z pokoleniem pincet+ na fasiongu = rozwala system .
    Gratulacje ! Po pierwsze: upór, determinacja, poświęcenie się dziecku. Szacunek.
    Po drugie: widać że Arek ma ogromną siłę i chęć życia. Trzeba go wspierać !!! Życzę wytrwałości w pokazywaniu i odkrywaniu całego świata.
    Po trzecie: takie historie należy jak najwiecej POKAZYWAĆ, UPUBLICZNIAĆ. Niech Polacy wreszcie sie nauczą odpowiedzialności i planowania ! Wozy powinny być zlikwidowane. Bedzie mniej przypadkowych “turystów”, mniejsze korki, lżej dla przyrody, a być może takie chuliganskie wybryki z Morskiego Oka juz nigdy sie nie powtórzą.
    Kibicujemy i zdrowia życzymy !

  5. Gratulacje, chłopaku. Jesteś siłaczem. Na wózku jeździłam tylko po parę minut w Centrum Eksperyment i było ciężko, a ty zrobiłeś taka trasę! Super! A miny turystów z wozu – bezcenne.

  6. Brawo dzielny mądry i wspaniały maluchu SIŁACZU !!!!! Oto radość i siła do życia 🙂
    Brawo dla mądrych rodziców.
    Wspaniały przykład dla innych.
    I zawstydzenie dla “wygodnych”.

  7. Brawo Młody ! Brawo Mamo ! Brawo Tato za wjechanie , za pokazanie że można , za budowanie ducha w Młodym ! Brawo , brawo , brawo !

  8. Arek – jesteś dla mnie (jak i dla wielu innych) WIELKI. Życzę Tobie i
    Twoim Rodzicom takiej siły i uśmiechu przez całe życie 🙂 Trzymaj się
    MISTRZU!
    Ponadto słowa uznania dla Rodziców – za wiarę w możliwości Arka!
    Pozdrawiam!

  9. https://uploads.disquscdn.com/images/c543233dba1db625493a467755d40409a497517010d76666e15427559ea71522.jpg Brawa dla Małego Turysty! Za parę dni minie rok od śmierci mojego męża, zeszliśmy razem i Beskidy i Bieszczady, byliśmy na Śnieżce, wózek nie jest przeszkodą, owszem utrudnia turystykę górską, ale ze wsparciem innych ludzi i sprzętu da się wiele szlaków przejść, czego Wam życzę. Polecam też dodatkowe koło do wózka freewheel w terenie ułatwia poruszanie się, bo unosi przednie kółka

  10. Arku jesteś niesamowitym chłopcem chylę przed Tobą czoła dokonałeś tego co wielu pełnosprawnych by nie dokonało Gratuluję rodzicom takiego bohatera możecie być z Arka dumni

  11. Jestescie cudowni:) lzy w oczy same sie cisna:) wielki podziw,byle wiecej takich rodzicow:) Nie grzeszycie sila:)

  12. Cześć, zapewne jak każdy kto właśnie zobaczył tę informację w wiadomościach, jestem pełen szacunku dla Chłopaka, wielkie gratulacje. Mnie na Morskie Oko wyciągnęła żona, pierwszy raz w życiu byłem jak córa miała 3 lata. Wędrowała dzielnie na nóżkach przez pół drogi, resztę na moich barkach. Nie wyobrażam sobie wjeżdżać na górę w wozie i zjeżdżać zaraz na dół. Patologia. Jeszcze raz wielkie Brawo z pochyloną głową!! Teraz czas zobaczyć Arka w towarzystwie Pana Bońka na meczy reprezentacji 🙂 Pozdrawiam

  13. Arek, jestem z ciebie niesamowicie dumny. Słuchałem wypowiedzi twojej Mamy tak przez duze M, przez internet w Radio Kraków. Twój wyczyn przyprawił mnie o łzy wzruszenia z podziwu. JESTEŚ WIELKI i WSPANIAŁY! Pozdrawiam z Anglii

  14. Pingback: 2019

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *