NIE WSPÓŁCZUJ MI - nakolkach.com - duża dawka pozytywnych wibracji. - nakolkach.com – duża dawka pozytywnych wibracji.

NIE WSPÓŁCZUJ MI

– Boziu jak ja Pani współczuję, taka Pani młoda i jeszcze chore dziecko, tyle życia miała Pani przed sobą.

-Boziu jak ja Pani współczuję takiego toku myślenia.

 

Ja rozumiem, że to taki pierwszy odruch, taka nasza reakcja, ale naprawdę nie potrzebujemy tego. Czytasz to i myślisz jaka  gówniara, cwaniara, co ona sobie myśli. Litości.

 

Serio. Nie potrzebuję współczucia.

Wesprzyj mnie dobrym słowem, nadzieją. Zaraź optymizmem.

 

Powiedz będzie zajebiście!

Wszystko zależy od Ciebie.

Możesz wycisnąć ze wspólnego życia ile tylko chcesz.

Dasz radę, zobaczysz.

Nie ma czym się przejmować.

 

Serio. To wystarczy. Nie współczuj mi.

 

To jest takie dołujące jak wszyscy się nad Tobą pastwią i współczują. Ale czego to sama nie kumam. Przecież doskonale wiedziałam z czym się wiąże posiadanie dziecka, nikt nie zagwarantował, że będzie zdrowe, że będzie życie jak z bajki, dlatego tym bardziej nie rozumiem współczucia.

 

W czym ono ma pomóc?

Każdy stara się być dumnym z tego, co posiada, jak dąży do poprawy swojego życia, wychowuje dzieci itp. A tu nagle ktoś zaczyna swoje wywody jak to współczuje i jak musi być ciężko.

Jeżeli naprawdę chcesz mi pomóc, weź na spacer moje dziecko bym w tym czasie mogła odpocząć.

Zero litości, współczucia. Więcej czynów 🙂

  • Klarysa

    Widziałam Was jakiś czas temu w reklamie! Świetnie Was zobaczyć trochę z innej strony 😀 Pozdrawiam

  • Anna Kmita

    A ja współczuję zdrowym takiego toku myślenia i Wam, że musicie tego wysłuchiwać…

  • Zuzanna

    Doskonale Panią rozumiem, sama mam niepełnosprawną siostrę i chyba nie ma nic gorszego niż litowanie. Nie wiem czy ludzie nie zdają sobie sprawy, że mówiąc ,,tak bardzo Ci współczuje, jak Ty sobie poradzisz” bardziej dołują niż wzmacniają. Życzę Pani i innym rodzinom, aby takich zdań słyszały jak najmniej, albo w ogóle 🙂 życzę dużo energii na każdy dzień! 🙂 pozdrawiam 🙂

  • Faktycznie to się odruchowo nasuwa i niekonieczne jest spowodowane złymi intencjami. Ale rozumiem o co chodzi. Większa doza empatii i na pewno ludzie przestaliby tak robić.

  • Współczucie jest pozytywne. Współczują osoby empatyczne i wrażliwe. Twoja codzienność dla Ciebie jest już normalna, przywykłaś, ale ludzie będą Ci współczuć, ale nie oznacza to, że nie będą również podziwiać. Szczerze to wolę jak ktoś mi mówi, ze mi współczuje niż, gdy mówi, ze mi zazdrości, bo współczuć jest czego, zazdrościć już nie bardzo.

    Tak pani, która Ci tak współczuła nie miała złych intencji. Może nie wykazała się taktem, ale niewątpliwie nie powiedziała tego, by Cię urazić.


  Hi! Jestem Marzena. Mama, kobieta, fotograf, inżynier wiertnictwa, nafty i gazu, marzycielka, blogerka, [...]
więcej

Facebook

Instagram

YouTube

KONTAKT

Czekamy na Twoją opinię ! Pisz śmiało :)

blog@nakolkach.com