ZASADY UŁATWIAJĄ MI ŻYCIE - nakolkach.com - nakolkach.com ZASADY UŁATWIAJĄ MI ŻYCIE - nakolkach.com

ZASADY UŁATWIAJĄ MI ŻYCIE

Przyznam się szczerze, że na początku nie przykładałam do tego większej wagi lub jakoś nie szczególnie chciało mi się podporządkowywać mojego dnia jakimś wyznacznikom czasowym. Nie miałam planu dnia, który przewidywał wstawanie o tej i o tej porze, później zabawa, spacer, południowa drzemka, obiad itp. Wtedy było mi dobrze i cieszyłam się, że nie muszę o 13 znaleźć się w mieszkaniu, bo moje dziecko idzie spać itp. Czas leciał,  a moje dziecko dawało się bardziej we znaki. Minęły drzemki w środku dnia, wieczorem następowało totalne rozgoryczenie i walka o sen do północy. Zawsze brakowało czasu na wiele rzeczy, a w szczególności na odpoczynek. Mały potrafił niekiedy rozwalić cały dzień swoimi drzemkami lub ich brakiem albo późnym pójściem spać, a wstawaniem przed świtem. Im wcześniej wstawał tym później kładł się spać i dawał nam mocno popalić swoim niezadowoleniem i złym humorem.

Stało się to nie do wytrzymania i jedynym wyjściem stało się wprowadzenie zasad, które miały ułatwić nam życie. Początki są mega trudne i serio ciężko mi było się przestawić i nie dziwię się, że dziecko też miało z tym problem. Jednak nie można się poddać na początku drogi. Zaczęliśmy trochę od radykalnej zmiany.  A mianowicie ustaliliśmy konkretną godzinę, która kończy dzień. 20:00 i ani minuty dłużej Arek znajduje się w łóżeczku.

Oczywiście tak jak się spodziewaliśmy był na początku opór, ale zacisnęliśmy zęby i przetrzymaliśmy ściskające za serce płacze. Dało radę. Poskutkowało. Teraz Arek sam czuje już o tej porze zmęczenie i mówi, że chce położyć się spać. Przesypia całą noc i nie ma problemu ze wstawaniem rano i proszeniem o dodatkowe 5 minut.

Nasz mały sukces został osiągnięty i z tego bardzo się cieszymy. Powiem szczerze, że ta prosta zasada wprowadziła nam wiele korzyści. Zawsze brakowało czasu na inne rzeczy wieczorem, gdyż nigdy nie wiedzieliśmy kiedy nasze dziecię zechce położyć się spać. Teraz godzina 20 i mamy czas na inne obowiązki bez pośpiechu i z przyklejonym dzieckiem do nogi. Da się? Da!

Ponadto staramy się pilnować zjadania posiłków przy stole, a nie tam gdzie popadnie i gdzie się chce. Jest z tym różnie, jednak cały czas dążymy do w pewnym stopniu perfekcji.  Podobna sytuacja dotyczy zabawy i sprzątania po sobie zabawek. W tym pomogło nam bardzo przedszkole. Od kiedy Arek uczęszcza do niego sam doskonale wie, że musi zawsze posprzątać po zabawie. Nasze upominanie i powtarzanie nie skutkowało, ale cieszę się, że przedszkole pomogło nam w prowadzeniu tej zasady, która rzeczywiście działa.  Wie też, że mają one jedno swoje miejsce i powinien tam się bawić.

Wiem, że każdy ma inne zdanie i jedni nie wprowadzają żadnych zasad nie chcąc ograniczać dziecka, a inni zaś mają ich za wiele w swoim domu.

 

Jestem za dobrymi zasadami w domu i wiem, że potrafią one bardzo ułatwić życie.

A u Ciebie jakie panują zasady?

  • Dorosłemu człowiekowi ciężko się przestawić, a co mówić dziecku, ale ważna jest konsekwencja i to się zawsze sprawdza 🙂 Gratulacje 🙂

  • Katarzyna

    My od samego początku wprowadziliśmy zasadę kładzenia spać o 19 i to do swojego łóżeczka. Wiadomo, kiedy karmiłam piersią w dzień mały zasypiał w różnych miejscach, ale zawsze po 19 odkładałam go do siebie i w nocy wstawałam. Starałam się też o tych samych godzinach wychodzić na spacer. Na początku było różnie, ale z częstszym sukcesem niż porażką i tu duży ukłon w stronę mojego męża, który zachowywał konsekwencję, kiedy ja chciałam małego „przetrzymać” 🙂 Znajomi ciągle stawiali nam magiczne granice: zobaczysz, skończy 6mc i mu się zmieni (nie zmieniło), skończy roczek to zobaczysz (nie zobaczyłam), zaczynie chodzić to nie pójdzie ci spać o 19 (chodzi). Teraz ma 17mc i zasypia słodko po 19, a my mamy wieczór dla siebie 🙂 W dzień też śpi mniej więcej o tej samej porze, więc wiem, jak planować dzień.

  • Natka

    Nie zawsze da się wprowadzić zasady w życie:). Mam 2 dzieci i od maluszka spały w łóżeczkach, aż u synka w wieku 1.5 roku coś się zaczęło dziać i nie wiedzieliśmy co ani dlaczego. Młody budził się do 14!!! razy w nocy do 3 roku życia. Byłam załamana, padnięta ( córka młodsza o 14 mies od brata) i przede wszystkim nie wiedzieliśmy co dziecku dolega. Zachowywał się specyficznie, inaczej. Autyzm? Asperger? Byłam u różnych lekarz, psychologa i nikt nie umiał pomóc. Dopiero kiedy miał 5 lat koleżanka wysłała mnie gdzie należy i bingo! Okazało się, że zaburzona integracja sensoryczna w mocnym stopniu, problem z nadwrażliwością słuchową i przetwarzaniem słuchowym. Po terapiach i pracy terapeutów oraz naszej jest lepiej. Piszę to tylko po to, żeby podkreślić, ze nie zawsze da sie wprowadzić zasady, nie zawsze wystarczą cierpliwość i konsekwencja, bo czasem jest coś co przerośnie dziecko i nas i trzeba zrobić inaczej. Dlatego….. nasz 7 latek ciągle śpi z nami za radą pani terapeutki (wytłumaczyła nam, ze próby odkładania go do łóżeczka i ciągłego odnoszenia jak tylko zasnął pogłębiły jego lęki). Efekt? Nasz 7 latek śpi nadal z nami za to mocnym, spokojnym snem. Coraz częściej odniesiony do własnego łóżka (oczywiście po wcześniejszym uprzedzeniu, że to zrobimy jak zaśnie) przesypia w nim całą noc lub kilka godzin i sądzę, ze do wakacji będzie mu już z nami ciasno. Dlatego…. nie zawsze się da. I ja się bardzo, bardzo złoszczę jak jestem przez osoby z zewnątrz oceniana czy krytykowana, ze dziecko nadal śpi z nami. W końcu najważniejsze jest dziecko, a każde ma inne potrzeby. zaznaczam, ze córki to nie dotyczy, bo ona tak standardowo dała sie nauczyć konsekwencją 😉

  • Marta

    u nas zasady zaczynały być wprowadzane z życie ale zawsze coś je komplikowało… też kiedyś damy radę…. ostatnio czytałam gdzieś artykuł że dzieci w wychowywane w rodzinie z określonymi zasadami są bardziej konkretne, uporządkowane i mają lepszy kontakt z ludźmi. dzieci tzw wychowywane (bezstresowo) bez zasad (nie chodzi tu o niepozwalanie dzieciom na ich wolność i wypowiadanie się) takie dzieci podobno są bardziej chaotyczne, nie potrafią skupić się na konkretach itp..

  • Lineczkacloset

    odkąd mój syn się urodził chodziła spać zawsze o jednej porze i tak jest do dzisiaj. Dzieci takie są że muszą miec ustalony rytm 🙂


  Hi! Jestem Marzena. Mama, kobieta, fotograf, inżynier wiertnictwa, nafty i gazu, marzycielka, blogerka, [...]
więcej

Facebook

Instagram

YouTube

KONTAKT

Czekamy na Twoją opinię ! Pisz śmiało :)

blog@nakolkach.com