O tym codziennie mówię mojemu dziecku! I Ty też powinieneś zacząć! - nakolkach.com - nakolkach.com O tym codziennie mówię mojemu dziecku! I Ty też powinieneś zacząć! - nakolkach.com

O tym codziennie mówię mojemu dziecku! I Ty też powinieneś zacząć!

Często nam się wydaje, że jesteśmy najmądrzejsi na świecie oraz że wszystko już wiemy. Najczęściej nasze myślenie nie ma żadnego odzwierciedlenia w teraźniejszości, a już tym bardziej w przyszłości. Dopiero po czasie wychodzą braki, których wcześniej nie zauważaliśmy albo w ogóle były dla nas nieistotne. Nie cierpimy na tym my, lecz nasze dziecko, któremu w trakcie wychowywania brakło paru może dla nas błahych jednak dla niego mega istotnych słów. Dlatego o tym codziennie mówię mojemu dziecku! I Ty też powinieneś zacząć!

 

Jest dobre, może wszystko, potrafi wszystko, jeżeli tylko chce.

 

Każdego dnia mamy tę samą historię. Rozbieranie się, ściąganie kurtki, która w tym momencie sprawia najwięcej nie tyle co trudności, a zachodu. Czapkę ściągniesz jednym zamachem, a kurtka wymaga więcej „poświęcenia”. Tak więc każdego dnia słyszę ten sam tekst: „nie umiem, ściągnij mi kurtkę”. „Nie synku, potrafisz to zrobić tylko Ci się nie chce”. To cała prawda, najświętsza prawda. W ciągu 5 sekund kurtka jest pięknie odsunięta i zaczyna się jej ściąganie. Da radę? Oczywiście, że da, liczą się chęci. Każdego dnia uświadamiam go, że jeżeli tylko zechce to bez najmniejszego problemu sam ją ściągnie.

Identyczna sytuacja ma miejsce przy zjeżdżaniu z wyższego chodnika, górki, podjazdu, gdzie boi się, że spadnie albo coś mu się stanie. Takie niby banalne sytuacje, a mają duży wpływ na dalsze działanie dziecka. Wie, że potrafi zjechać z górki, chodnika, itp. jeżeli będzie chciał troszkę zwolnić i delikatnie pokonać przeciwność. Wie, że potrafi, bo już nie raz to sobie udowodnił. Wystarczy trochę naszej cierpliwości i chęci, aby pokazać naszym maluchom, że wszystko jest możliwe, a żaden problem nie będzie problemem, jeżeli tylko będą chciały go pokonać.

Najlepszym przykładem tego, że wszystko jest możliwe jeśli tylko chcesz jest dla mnie mój dziadek, który w wieku 75 lat nauczył się podstaw angielskiego. Da radę? Da!

Wierzę w niego.

 

Za każdym dzieckiem, które wierzy w siebie, stoi rodzic, który uwierzył w nie jako pierwszy. I to jest stuprocentowa prawda. Nie ma nic piękniejszego niż rodzice, którzy wierzą w swoje dziecko, wierzą w jego decyzje, które podejmuje i spierają go przy tym. Dlatego chcę budować w swoim dziecku pewność siebie i poczucie własnej wartości, które jest tak bardzo ważne w tym świecie.

Chcę, by wiedział, że zaakceptujemy każdą jego decyzję, którą podejmie w życiu i zawsze będzie miał w nas wsparcie.

 

Nie porównuję swojego dziecka do innych.

 

Sama doskonale pamiętam jak tego nie cierpiałam, gdy pierwszym pytaniem było: „a inni jaką dostali ocenę?”. Nie było to: „dałaś z siebie wszystko?”, „to cudownie, jestem z Ciebie dumna.” Następnym razem miałam być lepsza od kogoś innego. Miałam być lepszą wersją tamtej osoby, nie siebie. Jej! Czy to denerwowało? Nie! To wkurwiało strasznie. Jednak ja jestem typem osoby: jeszcze Ci pokażę, jeszcze Ci udowodnię, że ja tez jestem coś warta, że też coś potrafię. Wiem, że to w pewnym stopniu zbudowało moje poczucie wartości. Zbudowało mnie. Nigdy nie miałam kompleksu na punkcie miejsca, z którego pochodzę. Bolało mnie jedynie ograniczenie jakie z niego płynęło, a nie wstyd że mieszkam na wsi. Teraz już wiem, że nie muszę nic nikomu udowadniać, a życie weryfikuje oceny i pokazuje kto tak naprawdę był zaradny na tyle, by przetrwać w dorosłym życiu i dawać sobie radę. Jednak moje dziecko nigdy nie będzie porównywane do innych. Będzie porównywane do siebie, swoich możliwości, postępów, chęci, wkładu pracy. Każdy jest inny i ma inne możliwości, warto o tym pamiętać zanim zaczniemy kopać słownie nasze dzieci.

Pamiętaj.

Brak pewności siebie, która powinna być budowana od samych narodzin w przyszłości ma wiele negatywnych konsekwencji dla dziecka. Problemy takie jak znalezienie pracy, podjęcie trudnej decyzji, przeciwstawienie się, zmiana życia, podejmowanie wyzwań będą stanowić problem dla naszej pociechy. Każdego dnia w lustrze będzie widział tą niedowartościowaną, słabą osóbkę, porównywaną do innych i nie wystarczająco dobrą dla innych. A wiele czasu zajmie mu burzenie tego złego spojrzenia i wybudowanie swojej wartości na mocnych i solidnych podstawach. Będzie mu trudno i ciężko.

 


  Hi! Jestem Marzena. Mama, kobieta, fotograf, inżynier wiertnictwa, nafty i gazu, marzycielka, blogerka, [...]
więcej

Facebook

Instagram

YouTube

KONTAKT

Czekamy na Twoją opinię ! Pisz śmiało :)

blog@nakolkach.com