NIKT NIE SKRZYWDZI DZIECKA BARDZIEJ NIŻ RODZIC - nakolkach.com NIKT NIE SKRZYWDZI DZIECKA BARDZIEJ NIŻ RODZIC

NIKT NIE SKRZYWDZI DZIECKA BARDZIEJ NIŻ RODZIC

Krzywdzimy.

Nieświadomie czasem, a jednak zostawiamy po sobie niesmak. 

Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak to ważne.

Ważne dla naszego dziecka.

 

Wychowanie dziecka to nie bułka z masłem. Matko, ojcze przecież wiesz, że jest to ciężki orzech do zgryzienia. Ogromna odpowiedzialność spoczywa na naszych barkach i wiele rzeczy robionych teraz ma wpływ na przyszłość naszego dziecka. Czasem nie zdajemy sobie z tego sprawy. Dlatego istotne jest by jak najszybciej sobie to uświadomić, gdyż charakter naszego dziecka kształtuje się od malutkiego. Tyle rzeczy ma na niego wpływ i to one decydują jakim będzie człowiekiem.

 

NIKT NIE SKRZYWDZI DZIECKA BARDZIEJ NIŻ RODZIC, KTÓRY NIE PODNOSI SAMOOCENY I NIE UŚWIADAMIA DZIECKA O JEGO WARTOŚCI

Jest to przykre, wręcz bardzo przykre. Nic nie boli tak jak krytyka rodzica wypowiedziana przy obcych. Zresztą każda jest tak samo bolesna, a brakiem wiary w możliwości naszego dziecka często podcinamy mu skrzydła.

Proszę Cię, zostaw to. Znowu zepsujesz. Czy Ty coś możesz zrobić tak jak należy? Ja to zrobię, tak będzie lepiej. No widzisz, znowu Ci się nie udało. Dlaczego tak słabo? Czemu tego nie potrafisz? Postaraj się, innym wychodzi to lepiej. Ogarnij się w końcu.

Jesteś sobie w stanie wyobrazić jak czuje się w dorosłym życiu dziecko, któremu od małego powtarzano, że i tak wszystko zepsuje, nie potrafi tego i tamtego zrobić no i oczywiście, że inni są o wiele lepsi od niego. Skazane jest na porażkę. Po co ma się starać skoro i tak nikt w niego nie wierzy? Powiedzmy sobie szczerze: w większości to od Ciebie zależy jakie poczucie wartości będzie mieć Twoje dziecko. To nie jest trudne, czasami nawet nie wiemy jak łatwo można pomóc dziecku w akceptacji i pracy nad samym sobą. Przecież chcesz by Twoje dziecko osiągnęło sukces w życiu zawodowym jak i prywatnym.

 

A wystarczy tylko powiedzieć:

 

Wiem, że potrafisz. Nic się nie stało, następnym razem będzie lepiej. Pamiętaj, wierzę w Ciebie. Każdy popełnia błędy i to normalne. Gdy będziesz następnym razem bardziej ostrożny nic się nie zepsuje. Chodź zrobimy to razem. Jestem z Ciebie dumny.

Słowa mają ogromną wartość. Mogą ranić bardzo lub dodawać skrzydeł do działania.

Wybór należy do Ciebie.

Pamiętaj. To w przyszłości zaowocuje, szczególnie gdy dzisiejszy świat jest brutalny i potrafi ranić.

  • Lubię Twoje wpisy, bo – moim zdaniem ;)- masz z reguły trafne spostrzeżenia a wpisy są konkretne, bez zbędnego wodolejstwa 🙂 Zgadzam się w 100%, ale wiem też, że jeśli rodzic nie jest świadomy siebie to nie będzie potrafił przekazać dziecku tego wszystkiego o czym piszesz, bo po prostu nie wie nawet, że to co robi nie jest dobre. Także rodzicu pracuj nad własnym poczuciem własnej wartości, a wtedy przekazanie tego dziecku to będzie bułka z masłem! 🙂

  • Zgadzam się z Tobą! Takie krzywdzące słowa, niestety odbijają się w przyszłości naszych dzieci…szkoda tylko, że nie wszyscy sobie zdają z tego sprawę i dalej brną w „mogłeś lepiej”, „nie nadajesz się”, „nie dotykaj się, bo masz dwie lewe ręce”

  • Mery

    Znam tą gorszą wersje slyszałam całe dzieciństwo, dodatkowo mowienie brzydka, glupia, nikogo nie będziesz miała bo kto z toba wytrzyma, nie bedziemy ci ładniejszych ubrań bo i tak wybrudzisz, za gowniara itp i co jestem zakompleksioną, pelna lęków, po terapi psychologicznej trzech probach samobojstwa (pierwsze w szkole sredniej dali mi lanie i na tym sie skończyło bez jakielkolwiek pomocy jakbym nie trafiła wtenczas na świetnego księdza by mnie już nie było) nie wierzenie w moje słowa co inni powiedzą na mój temat bylo dla nich święte, efekt utrzymuje formalne kontakty z rodziną, w miare radze sobie ale jak w pewnej reklamie jestem nielotem bo mi skrzydeł nie pozwolono rozwinąć, radze sobie ale zadra zostanie do końca życia

    • Jesteś wielka! Jesteś moim Bohaterem <3 Nawet nie wiem co napisać, bo żadne słowa nie są właściwe…

      • mery

        Jakby nie cudowni dziadkowie, którzy mieli dla mnie czas i dobre słowa to nie wiem jakbym skończyła, a najlepsze jest że rodzeństwo sobie wymysliło że kupia mieszakanie w lublinie gdzie mieszkam i ja z mamą w nim zamieszkam opiekując się nią ale to mieszkanie nie będzie na mnie tylko na bratanice przecierz ja i tak rodziny nie bede miala cytuje brarta ale przykro mi ja na to nie pujde na pewno ze względu na własna psychike, pamietaj słowa krytyki też wazne ale nie podcinaj skrzydeł


  Hi! Jestem Marzena. Mama, kobieta, fotograf, inżynier wiertnictwa, nafty i gazu, marzycielka, blogerka, [...]
więcej

Facebook

Instagram

YouTube

KONTAKT

Czekamy na Twoją opinię ! Pisz śmiało :)

blog@nakolkach.com