Najpiękniejszy prezent na całe życie - nakolkach.com - nakolkach.com Najpiękniejszy prezent na całe życie - nakolkach.com

Najpiękniejszy prezent na całe życie

Za młodu uwielbiałam oglądać amerykańskie filmy, bo tam wszystko było takie inne niż u nas. Nowe, nieznane i oczywiście fajniejsze. Budynek szkoły to zawsze był olbrzymi obiekt. Sala na każdą lekcje inna, a szafki na korytarzu to odwieczne moje marzenie, którego nigdy oczywiście się nie doczekałam w czasie swojej edukacji. Pomijam już zaplecze sportowe, które zawsze robiło na mnie ogromne wrażenie. Ja wiem, że trzeba troszkę patrzeć z przymrużeniem oka, ale ahh miałam taki amerykański sen aby kiedyś do takiej szkoły chodzić…  Ale to nie koniec tego co mi się podobało! Najlepsze były zakończenia szkoły, a szczególnie moment podrzucania biretami (spokojnie też nie wiedziałam co to jest, ale sprawdziłam u Wujka jak się nazywają te czapeczki). W jednym momencie las rąk unosił z całej siły granatowe nakrycie, które w powietrzu tańczyło na znak końca nauki i pewnego etapu w życiu. A później jak to w filmie następowały szalone wakacje, które były niezapomniane do końca życia. W filmach oczywiście. U mnie zaczynały się na żniwach a kończyły na zbieraniu ziemniaków. Choć nie powiem, że teraz pozbierałabym ich troszkę, a na żniwa zawsze jadę do domu.

6 lat temu oficjalnie zakończyłam edukację szkolną, która trwała od września do czerwca. Nadal nie wierzę, że to już tyle czasu od tego momentu minęło. Czas leci nieubłaganie i niestety zabiera ze sobą z naszej pamięci trochę rzeczy. Wiem to po sobie. Dlatego jeszcze bardziej cenię sobie wszystkie pamiątki, które zostały mi po tym okresie. Z łezką w oku wracam do zdjęć z tego okresu i staram się sobie przypomnieć jak to było. Fajne czasy, kiedy wszystko było łatwiejsze, ale my i tak twierdziliśmy, że tamte problemy oznaczają koniec świata. Obiad zawsze był i „robił się sam”, a składniki na niego też zawsze były. Zadanie było zawsze jedno i to samo: jeść, uczyć się, chodzić do szkoły i spać.

Piękne czasy, choć te nie są gorsze.

 

Jednak lubię wracać wspomnieniami do tamtych czasów, bo przecież to było nie tak dawno. Czas leci nieubłaganie, wszystko dookoła się zmienia i my też z roku na rok jesteśmy innymi ludźmi. Dlatego tak bardzo cenię sobie zdjęcia i ich moc. Potrafią przypomnieć nam wiele istotnych rzeczy. Ukazać nam upływający czas, zmiany jakie zaszły nie tylko w naszym życiu ale i wyglądzie. Przypomnieć miejsca, w których byliśmy, rzeczy które zrobiliśmy, sytuacje w których uczestniczyliśmy, jak wyglądało nasze życie, co było w modzie i że przez całe liceum byłam ruda. Mają moc i wielką wartość, dlatego jestem za tym aby jak najczęściej starać się je kolekcjonować, by za parę lat móc pokazać wnukom: „patrz gdzie babcia była”, „ooo jaka byłam ładna i młoda”.

Warto pamiętać o mocy, którą one posiadają.

Zdjęcia są zawsze doskonałą pamiątką oraz niezapomnianym prezentem. Nie wiem czy tylko ja wzruszam się przeglądając album czy fotoksiążkę? Też tak masz?

 

Przed nami wiele ważnych wydarzeń w kalendarzu, choćby zakończenie roku szkolnego. Pewnie wiele Waszych dzieci zakończy pewien etap w swoim życiu, ruszy dalej do gimnazjum, liceum czy już na studia. Zmienią szkołę, otoczenie, rówieśników, nauczycieli. To ogromna zmiana dla każdego dziecka, którą za parę lat, tak jak ja, będzie wspominał w takich momentach. Ja wiem, że teraz o tym nie myślimy, ale powinniśmy, bo za parę lat będzie za późno.  Podarowanie fotoksiążki nauczycielowi z najważniejszymi momentami klasy, będzie idealnym prezentem, który posłuży na długie lata i zawsze będzie dobrze wspominany i z radością oglądany. Zachęcam do tego bardzo gorąco, a że sama zajmuję się zdjęciami z tej drugiej strony, to wiem jak one są istotne w naszym życiu. Poświęcenie chwilki czasu, by stworzyć razem z innymi rodzicami z klasy czy rady, książki dla każdego ucznia lub nauczyciela, to świetny pomysł.   Dzięki temu, dzieci będą pamiętały o swoich przyjaźniach i nauczycielach, którzy włożyli dużo pracy i serca w ich edukację.

Jednak do wersji papierowej  sięgamy częściej i fotoksiążka nigdy nie odejdzie w zapomnienie.

 

Jeżeli poszukujecie jeszcze innych prezentów na zbliżający się koniec roku, który jest bardzo ważny dla naszych dzieci, w ofercie Empiku znajdziecie wszystko co tylko będziecie potrzebować. Nie warto czekać do ostatniej chwili. O swojej fotoksiążce pomyśl już dziś.

 

 Bo zdjęcia mają tę moc. 

 


  Hi! Jestem Marzena. Mama, kobieta, fotograf, inżynier wiertnictwa, nafty i gazu, marzycielka, blogerka, [...]
więcej

Facebook

Instagram

YouTube

KONTAKT

Czekamy na Twoją opinię ! Pisz śmiało :)

blog@nakolkach.com